Skocz do:


do zakładek | kolorystyka | tło
schemat kolorów:

Główna zawartość:

No wkońcu!

2012.01.18
... można by rzec, wkońcu coś ruszyło! Co się ruszyło? Nasze... ;) Wpadliśmy ponownie zobaczyć Kraków, bo zawsze tam się coś dzieje. Okazją do tego, aby ponownie tam zajrzeć, była tym razem wystawa obrazów Turner''a, które zawitały do nas z Londynu (Tate Britain). W ubiegłym roku co prawda byliśmy na miejscu, ale jakoś tak nie było po drodze, żeby tam wpaść.
No ale wróćmy do Krakowa. Jak sami zauważycie na zdjęciach, udało nam się bez rezerwacji zwiedzić podziemia krakowskie. Czy warto? Zdania na ten temat są wśród znajomych pocno podzielone i skrajne. Nam się bardzo podobało. Jak na Polskę, to trzeba przyznać, że jest to zrobione dobrze, po europejsku

Święta i plany noworoczne

2011.12.23
Sporo się ostatnio u mnie pozmieniało, mało się zwiedzało, ale powoli kończy się dla Was ta posucha. Po nowym roku wracam z wycieczkami i nowymi tapetami, może nawet filmami jak czas pozwoli. Poza tym to wypocznijcie se, wkońcu to święta!

Sezon prawie ogórkowy

2011.10.21
Taki mały przeskok jeśli chodzi o newsy, bo... jakoś nie było kiedy tu pisać :) Zasadniczo mamy taki przeskok, dosyć drastyczny, nie powiem. Gdy ostatniego newsa wrzucałem było lato i wrzucałem zdjęcia z lata, a teraz przymrozki. Dobra, dosyć filozofowania. Z zaległości wrzuciłem kilka fotek z gór! Był to chyba ostatni "letni" weekend w tym roku i wybraliśmy się w Beskid Żywiecki z zamiarem spania na Hali Rysianki (nie wiem czy tak to się odmienia, łotewaa). Niestety nie byliśmy jedynymi, którzy nosili się z zamiarem kimnięcia się tam na hali i spasowaliśmy, wracając na noc dość daleko bo aż do Wisły, do sprawdzonego noclegu. A na drugi dzień weszliśmy (kto wszedł ten wszedł) na Czantorię. Tak, wiem że oklepane, ale przy okazji wpadliśmy po raz pierwszy na dłużej do Ustronia. Jeśli nie byliście tam nigdy na dłużej, zajrzyjcie, możecie się miło zaskoczyć.

Chorwacji ciąg dalszy i...

2011.09.19
Tak, trochę to trwało zanim się ogarnąłem z tym ambarasem, ale w galerii znaleźć możecie już wszystkie zdjęcia z Chorwacji. Dorzuciłem forki zrobione m.in. z masywu Učka oraz z miejscowości Opatija oraz Lovran, gdzie również szwędaliśmy się.
Poza tym, w zeszły weekend dotarliśmy wyciągiem na Skrzyczne. Nie wiem doprawdy jakim cudem udało mi się tam jeszcze nie być, skoro to tak popularne miejsce! Dlaczego popularne? Bo leniwe polskie tyłki lubią być wożone wyciągiem na górę, stąd ta popularność. Niestety byłem nieco niedysponowany w zeszły weekend i dołaczyłem do polskich leniwych żici i również wjechałem wraz z Jadzią wyciągiem. Ale obiecuję, że następny wypad w góry (coś czuję że niebawem) będzie na pewno pieszy :)

Chorwacja: wyspa Krk

2011.09.04
Plan był taki, aby zawinąć tam na dłużej. Niestety po rozbiciu obozu na polu namiotowym "Bor" i dość chłodnym powitaniu przez tutejszych właścicieli (zapewne dlatego, że nie zwracaliśmy się do nich po niemiecku i nie przyjechaliśmy z wypchanym portfelem), stwierdziliśmy jednoznacznie że to miejsce nie jest dla nas i że się stąd ewakuujemy. Pech chciał, że po 10 godzinnej podróży nie było nam dane również się wyspać, bo gdzieś we wsi odbywał się koncert. Nie powiem żeby źle grali, ale po tej jeździe człowiek po prostu ma ochotę się walnąć w wyro a nie słuchać darcia się na całą wyspę. Koncert skończył się chyba o 2 w nocy, a następnego dnia byliśmy nieprzytomni. Garstka fotek oczywiście gdzie? No a jakżde by... w galerii.

Sierpniówka - czyli majówka w sierpniu

2011.08.16
Trochę lawirowania było, oj było. Już w pobliskich Żorach wpadliśmy na korek, który sprytnie ominęliśmy kierując się na Pszczynę. Za Pszczyną kolejna niespodzianka, zakorkowany wjazd do Bielska. Jednak i tym razem "Zygfryda" dała popis swoich umiejętności i skierowała nas w pole wyprowadzając nas z korka :) no i w zasadzie za Bielskiem droga wylotowa na Żywiec jest zwykle zakorkowana, więc wybraliśmy równoległą na Szczyrk. Tym sposobem dotarliśmy w okolice Milówki po dwóch godzinach. To tak słowem wstępu... no i zakończenia, bo tradycyjnie, nie będę Was zanudzał swoimi opowieściami. W każdym razie zapraszam do galerii, gdzie znaleźć możecie zdjęcia z Wielkiej Rycerzowej oraz z zamku na Słowacji Strečno.

Basen w Międzybrodziu

2011.07.27
Jeśli ktoś w tym roku jeszcze będzie miał okazję zakosztować kąpieli słonecznych (a póki co się nie zanosi), to zapraszam do zażywania również tradycyjnych kąpieli na basenie w Uboczu, niedaleko Międzybrodzia Żywieckiego. Tak tam właśnie wygląda, może dosyć tłoczno, ale za to bardzo przyjemnie i swojsko. No i Żywca sprzedają :)

Kolejne dni wakacji :)

2011.07.20
Jakoś w ostatnim przypływie rzeczy, które miałem do załatwienia nie miałem czasu aby poinformować, że jest już komplet zdjęć z wakacji w Londynie, oczywiście w galerii. A już wkrótce kolejne zdjęcia! (nie z Londynu :) )

Pierwsze dni wakacji

2011.07.05
już są! W sensie wakacji moich naturalnie. Co dziś Wam zaserwuję? Wyjątkowy rarytas, przynajmniej z mojego punktu widzenia, bo powróciłem do miejsca, które uwielbiam. Ktoś, kto mnie zna pewnie zdążył się domyśleć że chodzi o Londyn. Pierwsze dwie partie zdjęć z pierwszego oraz drugiego dnia można pooglądać w galerii, zapraszam!

Beskid Żywiecki

2011.06.13
A konkretniej Wielka Racza to szczyt położony niedaleko miejscowości Rycerka Górna. Stosunkowo trudny dojazd utrudnia niezmotoryzowanym podróżnym zdobycie tej górki, dlatego też na szlaku jak i na szczycie spotkaliśmy nielicznych turystów. To niewątpliwy atut Beskidu Żywieckiego. Garść fotek ustrzelonych podczas wędrówki górskiej, jak i już w dolinie, a konkretniej w Żywcu, znaleźć możecie oczywiście w mojej galerii.