czwartek, 28 sierpień 2008
Skocz do:
tvn24.pl:
- Bałtycka ofensywa Lecha Kaczy...
- PZPR-em w wilki
- Policjanci od Olewnika bez zar...
- "Tajemnica Westerplatte, to fi...
- Nie będą już terroryzować Wroc...
rybnik.pl:
- Bezpłatna mammografia
- Zakończenie budowy kanalizacji...
- Zamknięta Zebrzydowicka
- Szkolenie dla animatorów
- Kolejna rocznica września
katowice.gazeta.pl:
Główna zawartość:
Pocket London
Oxo Tower
Niepozorna, aczkolwiek charakterystyczna budowla na południowym brzegu Tamizy. Oxo to marka kostki rosołowej i co najzabawniejsze,
budynek to wcale nie siedziba tej firmy lecz biura, restauracje oraz pracownie znanych projektantów. Ze szczytu wieży można podziwiać panoramę miasta
z niezbyt atrakcyjnej wysokości, jednak wejście na wieżę jest za darmo, a na szczyt nie trzeba tułać się po schodach, lecz wystarczy zajechać windą.
Niektóre windy posiadają nawet bardzo atrakcyjne oświetlenie w swoim wnętrzu mogące spowodować u niektórych zwiększony apetyt seksualny, więc sugeruję
udać się tam z jakąś panną a nie z kolegami ;)
W tym wypadku przewodnik Pascala zawiódł mnie po raz pierwszy. Dlaczego? No więc... idąc południowym brzegiem rzeki po jednym Guiness'ie z kolegami
łatwo można przeoczyć wejście do wieży, które to jest sprytnie zamaskowane po drugiej stronie budynku. Ale najpierw trzeba wejść od frontu na
pierwsze piętro, obejść cały budynek i dopiero później wejść do windy i zajechać na te VII piętro.
Po wjechaniu na górę okazało się, że to zdecydowanie nie miejsce dla grupki młodzieży chcącej popodziwiać widoczki znad Tamizy, a raczej ekskluzywny lokal dla gości o wyszukanych gustach i z zasobniejszym portfelem. Więc postaliśmy chwilkę, pooglądaliśmy co trzeba i szybko uciekliśmy, zanim podszedł do nas kelner z zapytaniem czy chcemy coś zamówić.
Po wjechaniu na górę okazało się, że to zdecydowanie nie miejsce dla grupki młodzieży chcącej popodziwiać widoczki znad Tamizy, a raczej ekskluzywny lokal dla gości o wyszukanych gustach i z zasobniejszym portfelem. Więc postaliśmy chwilkę, pooglądaliśmy co trzeba i szybko uciekliśmy, zanim podszedł do nas kelner z zapytaniem czy chcemy coś zamówić.











|
|
|
|

|




